Konstytucja RP a prawo unijne

Konstytucja RP a prawo unijne

Unia Europejska jest to organizacja międzynarodowa o wyjątkowym charakterze. Jej szczególny – integracyjny – charakter wynika z tego, że państwa członkowskie przekazały temu podmiotowi prawa międzynarodowego pewne szerokie kompetencje. Unia Europejska została wyposażona w kompetencje prawodawcze. W konsekwencji tego może dochodzić do sytuacji problematycznych na płaszczyźnie relacji wewnętrznego prawa krajowego i unijnego prawa międzynarodowego. Należy jednak przy tym zauważyć, że przekazanie kompetencji Unii Europejskiej jako organizacji międzynarodowej o charakterze integracyjnym nie nastąpiło w zwykłej procedurze. W tym zakresie została przewidziana oraz ostatecznie wdrożona szczególna procedura akcesyjna. Przypominając sobie w tym kontekście wydarzenia 2003 i 2004 r. należy wskazać, że wejście do UE zostało poprzedzone referendum ogólnokrajowym. Co ciekawe, referendum akcesyjne trwało dwa dni, co stanowi wyjątek w dotychczasowej praktyce. Tak długi czas jego trwania miał sprzyjać uzyskaniu odpowiedniego progu frekwencji wymaganego dla uznania ważności referendum (wymagany próg frekwencji wynosił 50%, ostatecznie frekwencja wyniosła zaś niecałe 59%).

Ostatecznie przypieczętowane już niemalże 20 lat temu członkostwo Polski w Unii Europejskiej doprowadza więc do sytuacji swoistego dualizmu prawnego. Po pierwsze moc obowiązującą mają krajowe akty prawa powszechnie obowiązującego, to jest Konstytucja RP, ustawy, rozporządzenia, akty prawa miejscowego. Po drugie zaś moc wiążącą posiadają regulacje unijne, to jest prawo pierwotne UE oraz prawo wtórne UE. Zaznaczyć przy tym należy, że prawo wtórne (a więc prawo uchwalane przez organy unijne) obowiązuje na mocy traktatów, gdyż te jedynie one są wymienione w polskiej ustawie zasadniczej.

RELACJA KONSTYTUCJI RP DO PRAWA UNIJNEGO

Przy tak zarysowanym wstępie można rozpocząć badanie relacji Konstytucji RP do prawa unijnego. W pierwszej kolejności należy nadmienić, że zgodnie z art. 8 ustawy zasadniczej, konstytucja jest najwyższym prawem w Rzeczpospolitej Polskiej. Teoretycznie więc można stwierdzić, że prawo unijne powinno być spójne w polskim prawem konstytucyjnym, gdyż przystąpienie przed niespełna dwudziestoma laty do tego rodzaju organizacji integracyjnej musiało się wiązać ze wspólnością aksjologiczną porządku krajowego i unijnego. Mając więc na względzie tego rodzaju „wspólnotę wartości”, nawet w przypadku faktycznego wystąpienia tarć na linii tych porządków, nie powinno być problemu w ich przełamywaniu. W rzeczywistości sytuacja jest jednak nieco odmienna, gdyż nietrudno odszukać sytuacji, gdy prawo unijne oraz prawo konstytucyjne nie wydają się mówić jednym głosem. Brak zgody nie oznacza jednak zawsze konfliktu. Przekazanie kompetencji UE nie nastąpiło w pełnym zakresie. O ile bowiem traktatem akcesyjnym przykładowo zgodziliśmy się na prowadzenie wspólnej europejskiej polityki handlowej, gdzie UE posiada kompetencję wyłączną, o tyle choćby w dziedzinie zdrowia publicznego Unii daliśmy możliwość pełnienia jedynie roli pomocniczej.

SPRZECZNOŚCI PRAWA KRAJOWGO Z UNIJNYM

Niemniej historii polskiej integracji europejskiej są znane sytuacje, gdy doszło do sprzeczności prawa krajowego z prawem unijnym. Przykładem pierwszej z nich jest zagadnienie ekstradycji. W tym przypadku w 2005 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł o niemożliwości pogodzenia mechanizmu europejskiego nakazu aresztowania z treścią Konstytucji RP. Wskutek tego konieczna była zmiana polskiej ustawy zasadniczej. Dawniej funkcjonujący zakaz ekstradycji został więc złagodzony i dopuszczalne stało się podejmowanie w działań zgodnych z regułami funkcjonowania instytucji europejskiego nakazu aresztowania.

Odmiennym przykładem jest sytuacja związana z art. 62 Konstytucji RP, który reguluje kwestie prawa wyborczego i stawia wymóg posiadania obywatelstwa krajowego jako przesłanki korzystania z praw wyborczych w wyborach lokalnych. W tym przypadku Trybunał Konstytucyjny uznał jednak w drodze wykładni art. 62 ustawy zasadniczej, że przepis ten nie wyklucza możliwości przyznania prawa wyborczego nie obywatelowi Rzeczypospolitej Polskiej (przypomnieć należy, że zgodnie z literalnym brzmieniem art. 62 ust. 1 Konstytucji RP obywatel polski ma prawo udziału w referendum oraz prawo wybierania Prezydenta Rzeczypospolitej, posłów, senatorów i przedstawicieli do organów samorządu terytorialnego, jeżeli najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat). Aktualnie w podobnym tonie prowadzona jest dyskusja w obrębie pro unijnej interpretacji art. 11 Konstytucji RP, to jest interpretacji tego przepisu w sposób pozwalający na zrzeszanie się w partiach politycznych także osobom, które nie posiadają obywatelstwa polskiego (art. 11 ust. 1 Konstytucji RP brzmi: Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność tworzenia i działania partii politycznych; partie polityczne zrzeszają na zasadach dobrowolności i równości obywateli polskich w celu wpływania metodami demokratycznymi na kształtowanie polityki państwa). Nie sposób jednak odnieść wrażenia, że dążenia do daleko idącej wykładni sprzyjającej zgodności polskiego prawa konstytucyjnego z prawem unijnym nie znajdują pełnego ugruntowania w faktycznie stosowanych na co dzień zasadach interpretacji, lecz stanowią pewien sposób obejścia skomplikowanej procedury zmiany ustawy zasadniczej. Innymi słowy, zapewne nie trzeba byłoby prowadzić rozważań na temat daleko lub zbyt daleko idącej interpretacji polskiej Konstytucji, gdyby ta należała do tak zwanych „konstytucji giętkich” a więc takich, których zmiana nie wymaga uzyskania szczególnej większości.

MOŻLIWE ROZWIĄZANIA

Z drugiej strony nie można tracić z pola widzenia faktu, iż same traktaty założycielskie przewidują pewną granicę integracji wskazując, że Unia Europejska szanuje tożsamość narodową państw członkowskich. Zdano sobie bowiem sprawę, że zbyt daleka ingerencja doprowadzi dla niekorzystnego dla wszystkich (w tym dla samej UE) oporu. Można wręcz stwierdzić, że sama Unia Europejska, jak i państwa członkowskie unikają bezpośrednich tarć, których nie można byłoby usunąć w drodze dialogu. Niemniej w przypadku, gdyby tarcia takie się pojawiły możliwe jest usunięcie ich na jeden z trzech sposobów – dwa mniej drastyczne i częściowo opisane: 1) zmiana Konstytucji; 2) zmiana prawa Unijnego, oraz jeden bardzo drastyczny i raczej niemożliwy do faktycznego przeprowadzenia: wystąpienie z Unii Europejskiej.

Nie chcąc pozostawiać odbiorcy w przygnębiającym tonie wyjścia ze struktur unijnych, należy wskazać, że organizacja ta stanowi także podmiot podejmujący działania sprzyjające rozwojowi państwa członkowskich.  Na pierwszy plan spośród wielu z. nich wysuwa się zaś integracja w obszarze umożliwiającym  swobodny przepływ osób, towarów oraz usług.

 

Wykład I – „Konstytucja RP a prawo unijne” z dnia 12.12.2022 r.
Nocny Kurs Prawa, II edycja
Prowadzący: prof. dr hab. Krzysztof Wójtowicz, dr Rafał Rybicki,
Moderator: dr Marcin Rudnicki, radca prawny

 

Projekt „Nocny kurs prawa” jest realizowany przez Wyższą Szkołę Prawa z siedzibą we Wrocławiu i dofinansowany przez Ministerstwo Edukacji i Nauki w ramach programu „Społeczna odpowiedzialność nauki”.